Najwyższy czas przygotować się do świątecznych wysyłek. To też idealny moment do wypisania własnoręcznie świątecznych życzeń. Zawsze piękniej wygląda taka kartka jak sms ...
Torebki herbaty zawsze wypadają ze swojego pudełka, mylą się i mieszają...no to czas na porządki. Pudełko na moją ulubioną zieloną herbatę. Tea Time !!!
Świeto Halloween. U nas jeszcze w powijakach. Dopiero od kilku lat się do nas wpakowało na dobre. Ale i tak myślę, że takie adoptowane świeta nigdy nie badą dla nas tak dobrą zabawą jak nasz rodzimy wielkanocny dyngus, czy tradycje obchodzone w czasie Bożego Narodzenia.
To coś z czym się trzeba urodzić, żeby tak do końca zrozumieć...
A tak swoją drogą to lubię bardzo te jesienne kolory. Te prace zrobiła lilybeanpaperie. Ma ślicznego bloga i czapkę z głowy przed jej talentem... Pochwalę się, że zrobiła je z mojego kolażu cyfrowego.
A to mój kolaż okazyjnie zrobiony na świeto Halloween.
Długo czekałam na moją przesyłkę z częściami do wisiorków. Chciałam wreszcie wypróbować co ja tak naprawde robię. Z wielkim zapałem i głupim uśmiechem dziecka co dostało nowe zabawki... bawiłam się wczoraj do ciemnego wieczora...a radości ile !!!
W prawdzie u nas jeszcze ciepło...ale wieczory już chłodne. Lato jest fajne, ale kompletnie nie jestem stworzona do tej pory roku. Ja się okrutnie meczę. Jestem mało produktywna i najchętniej zwiała na Alaskę. Tam bym przesiedziała z pingwinami i niedzwiedziami w śniegu do kolan i wróciła na jesień. Wtedy to ja to moge dopiero poszaleć ! Kieszenie wypchane kasztanami, żołędziami, kolorowe liście w lodówce, wazonie, książce i gdzie się tylko da ! Aaaaa ! to już z tęsknoty za czapką, szalikiem i złotą polską jesienią :o))
Kupiłam sobie kolczyki z sowami. Jeden już się zgubił...szkoda. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! Jak już się pogubiły to je narysujemy :o)
Uwielbiam szarości, brudną zieleń i wogóle wszystkie naturalne odcienie matki ziemi. Mam nareszcie swoją sypialnię! Odzyskałam ją jak zamek w Malborku po krzyżakach. Mój już 12 letni stary chłop nareszcie wyprowadził sie razem ze swoimi 3 poduszkami na swoje....Rany jakie to piękne uczucie nie mieć poklejonych od lizaków poręczy, posłane i gładkie łóżko przez cały dzień !
Malowanki akwarelkowe...rozpędziłam się i przestać nie mogę. Czytam, oglądam i ciągle się uczę. Łatwo nie jest. Najbardziej mnie wpienia, że co innego mam w głowie, a efekt końcowy też jest zupełnie inny. Nie wiem jak to mają inni. No ale... Artyści to dziwne stworzenia :o)))
Już wrzesień...wakacje za nami, czas wrócić do codzienności ! Prawdę mówiąc ciężko będzie...oj, ciężko.
Zrobiłam inwentaryzację moich pudełek, kartonów i puszek i sumiennie obiecałam sobie, że wezmę się za szycie, klejenie, wycinanie i wszytko inne. Znalałam troche części do robienia biżu. Kolczyki na jesienne spacery.
wymiary trochę inne i musiałam wyciąc z tego 1 calowego obrazka