czwartek, 25 lutego 2010

Okruchy podróży zamkniete....

w duszy starego zegarka...Zegarek był stary, nie do naprawienia. Żal go było w kąt odstawić. Lokomotywa przypomina mi klatki ze starych filmów typu "80 dni dookoła świata" albo chociażby "Anna Karenina"....ach co to były za piękne i romantyczne czasy.....

4 komentarze:

anielina pisze...

Pozdrawiam Cię serdecznie Chabrówko...Dawno Cię nie było...Wypatrywała Cię, aż tu dzisiaj - niespodzianka...Zegarek cudny... ciekawe, jaką kryje historię...

chabrówka pisze...

dziękuję anielinko za podpatrywanie....ostatnio różnie to bywało...będzie mnie teraz trochę więcej. Historie to są zawsze najpiękniejsze takie z własnych marzeń :o))))

Asia-eight pisze...

piekne cacko!

druga szesnaście pisze...

marzeniowe...